• Wpisów:54
  • Średnio co: 52 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 11:37
  • Licznik odwiedzin:35 997 / 2886 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miało być ciałko dla główki Zairy, bo jednak latająca główka wiadomo, że bardziej problematyczna i kompletna lalka to kompletna lalka. Szukałam więc ciałka kolorystycznie pasującego do owego łepka, pozującego dobrze i ekonomicznego kosztowo ;p (jeśli tutaj można użyć takiego określenia ;p) Ayu i Ana zakupiły jakiś czas temu impldollowe ciałko i bardzo je zachwalały. I tak przyglądałam się mu od jakiegoś czasu aż tu jak to typową łowczynię promocji zwabiła mnie firma na gratisową główkę ;] I tak oto zamieszkała z nami Birkin (ach ta moja modowa obsesja =D) Zobaczymy, który łepek będzie na tym ciałku lądował częściej - ale pasuje mi do wizerunku fashionistki ;]
Tadam - oto i nieco mroczny arrival nowej panny (lekkim zaskoczeniem był carrier zamiast pudełka):
  • awatar Idemo: Gratulacje ! Bardzo ładne ma ciałko :)
  • awatar Malva: Też rozmyślałam nad tą promocją, gratisowe łepki zawsze są kuszące ;) Gratuluję nowej lalki! ;)
  • awatar Ayu&Ana: Absolutne gratulacje! Ciałko piękne, a i główka ma niczego sobie potencjał ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Owl ma swój własny świat. Widać to nawet w jej oczach. Znalazła dziś ustronne miejsce, kawałek od cywilizacji, żeby pokazać na co ją stać...


  • awatar Annettet: Jestem w stanie powiedzieć tylko -ŁAŁ!!
  • awatar deucee: faktem jet, że takiego malucha (a to to jest naprawdę mikroskopijne) nie jest łatwo ubierać :) Nemedy - wywołanie Lighroom, reszta GIMP.
  • awatar Agiss.: Świetne, jeszcze widziałam żeby ktoś te maleństwa tak przebierał ;) Oryginalnie i demonicznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Od mniej więcej dwóch miesięcy jestem człowiekiem totalnie zapracowanym Stres i brak czasu na cokolwiek przyjemnego spowodował, że moje żywiczne panny (Devi i Gia) spakowały się i wyjechały do San Francisco. Wyruszyłam za nimi z obietnicą poprawy i znalezienia w końcu czasu na lalkowanie ;] (a nie wiedzą jeszcze o nowej w rodzinie ;p)
Oto krótka relacja z chińskiej dzielnicy gdzie je widziano
  • awatar Malva: wow Morphoa wygląda rewelacyjnie w tym stroju i wigu! Zdjęcia jak zawsze świetne ;)
  • awatar Only NM: Te zdjęcia są świetne, piękne i artystyczne.
  • awatar liveczat: Zapraszam do udziału w konkursie :) erotyczne.pinger.pl/m/7113173/konkurs Do wygrania super kamera!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Yyy - usiadłam na chwilę do komputera, żeby się trochę odstresować i ... zaczęłam przeglądać e-baya. Przypomniałam sobie o ciałku impldollowym Ayu i Any. Bardzo je zachwalały... sprawdziłam więc aktualną ofertę sklepu a tu masz Ci los - eventowy gratis w postaci łepka. Udało mi się też wynegocjować tańszy shipment. A ledwo co spłaciłam kartę po powrocie ze Stanów ;p
Jak się cieszę =D Jeszcze tydzień i bezkarnie lalkować... przynajmniej dłuższą chwilę;]
  • awatar DollyPop: Gratulacje! A którą blankową główkę wzięłaś?
  • awatar deucee: Antosia jakoś najbardziej mi z tych wszystkich dostępnych pasowała :) Zobaczymy jak będzie wyglądać na żywo :]
  • awatar frezje: Gratuluję, takie zakupy są najmilsze:) A zdradzisz cóż to za buzię nabyłaś razem z ciałkiem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wszystko ostatnio dzieje się w takim pędzie. Słyszę czasami ludzi, którzy szukają na siłę jakiegoś hobby, nudzą się, narzekają... Ja modlę się o 48godzinną dobę bo cholera tak mi brakuje czasu jak nigdy. Wróciłam z tego szalonego wyjazdu (Las Vegas, Grand Canyon, San Francisco, Yosemite...) i patrzę na te moje lale, dla których czasu nie wygospodaruję przez najbliższe 2 tygodnie choćby nie wiem co... Ale po tym maratonie im to wynagrodzę ;]
Tym czasem obiecanych kilka zdjęć z kolejnej wizyty za oceanem ;]
  • awatar frezje: @deucee: Świetne to skaczące foto, naprawdę.:)
  • awatar deucee: Skok przy Golden Gate w San Francisco ;] Lubię zdjęcia ze skokami - z tego pnia w tle się wybiłam jak profesjonalny koszykarz =D
  • awatar frezje: Piękne zdjęcia z cudownej wyprawy. Poproszę o objaśnienie zdjęcia piątego. Co to za skok?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
No dobra - tego nie planowałam ;p Za 5 minut wychodzę z domu, idę na pociąg do Wawy i lecę do Las Vegas ;p Powaliło mnie totalnie - dziś o 10 dostałam propozycję wylotu... jutro z samego rańca ;] A plan był taki żeby w tym roku do grudnia siedzieć na tyłku... Byt ze mnie nie poważny =D
  • awatar deucee: Jestem właśnie na lotnisku w Vegas i za moment pociskam do San Francisko - wiecie - ja i zdjecia to jedno wiec na pewno co nieco i tutaj powrzucam jak tylko wrócę do kraju :)
  • awatar DollyPop: WOW!!! Gratuluję! Obowiązkowo wróć ze zdjęciami!!! :)
  • awatar Only NM: Zrób zdjęcia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Panny trochę zasiedziały się w domu (znów im uciekłam na jakiś czas). Dorwały klucze i wyskoczyły na babskie ploty i zdjęcia ;] Zaira to miejska dusza, więc Devi musiała na nią chwilę poczekać...
  • awatar Ayu&Ana: Wspaniałe fotki i przepiękne panny, choć klimat zdjęć raczej jesiennie nam się skojarzył, co nie zmienia faktu, że pasuje i foty są obłędne ^^
  • awatar DollyPop: Genialne kadry... Jestem pod wrażeniem! Lubię takie sepiowe klimaty i szeroki kąt.
  • awatar Malva: Jaka piękna ławeczka! i ich ciuszki świetne, podziwiam cię za to szycie ;) ostatnie trzy zdjęcia niesamowite!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jestem strasznym przepotwornym typem nie znoszącym rutyny i siedzenia w jednym miejscu (więc w sam raz decyzja o zakupie domu ;p) - największą radością więc dla mnie jest włóczyć się po świecie. Gdzie i jak się tylko da. Miesiąc tripu po Afryce był jak spełnienie marzeń, a teraz po raz kolejny nie chciałam wracać... Mimo iż w głowie kreowały się obrazy tego co mogę robić tu.. jak się artystycznie powyżywać itp. Zwłaszcza, że mąż za pomoc przy pracy nad softem dla jakieś firemki obiecał nową żywicę ;] Wrócić do rzeczywistości trzeba było. Mały zarys tego, co trzeba było porzucić daleko za oceanem:
  • awatar DollyPop: Genialne zdjęcia! Wspaniale udokumentowana wyprawa :)
  • awatar deucee: dziękuję dziewczyny =D
  • awatar Ayu&Ana: Łaaaa, wspaniała relacja z podróży, przepiękne zdjęcia, widać, że było cudownie. Ale jak dla nas dobrze, że wróciłaś cało i zdrowo ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Siedzę właśnie w San Antonio - w sercu Texasu - łapię kilka oddechów w przerwie (na dworze przepotwornie gorąco więc jak znalazł). Mam nadzieję, że lalki w domu zdążyły zatęsknić ;p Niewiarygodne, że w ciągu tego półrocza udało się odwiedzić 3 kontynenty. Wizja zakupu nowego ciałka niestety zostanie odłożona - budżet został tu totalnie rozszarpany na strzępy, w dodatku wejście tu do większego sklepu kończy się pustkami w portfelu (widać tylko jak znika dolar po dolarze ) Ale co tam - raz się żyje, jak mawiają ;]
Polecam wszystkim ten piękny stan (jako, że większy niż Polska- miesiąc na zwiedzanie byłoby mało).
  • awatar Malva: Koniecznie podziel się zdjęciami i ciesz się pogodą u nas ostatnio chłodnawo i szarawo ;)
  • awatar Ayu&Ana: Pozazdrościć ;) Baw się dobrze i wracaj cało i szczęśliwie!
  • awatar DollyPop: Gratuluję wycieczki! Mam nadzieję, że wrzucisz jakieś zdjęcia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zbombardowałam zdjęciami w ten długi weekend, ale korzystam z dobrodziejstwa tych kilku wolnych dni, co nie zdarza się często. W piątek znów znikam w daleki świat i dla lalek czas zniknie. Udało mi się podziałać z nieruszaną Zairą, uszyć sukienkę i rajstopki... Wieczorem lekki offroad po polach z lalką i kilka ujęć zrobionych w przerwie:
  • awatar deucee: Te lalki to super dollfie. Azjatyckie lalki z zywicy. W polsce możesz taka nabyć np. W sklepie villemoart.com
  • awatar Światło Wyobraźni: skąt masz te lalki są SUPERANCKIE
  • awatar Ayu&Ana: Jak zawsze fantastyczne fotki! I te rajstopki ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Zabrałam dziś moją pierworodną w offroadową trasę, korzystając z tak rzadkiego bytu jak wolny weekend. Okazało się, że podobnie jak jej ownerka - lubi przygody i wyzwania... Dlaczego więc i ona ma nie wystartować w jakimś rajdzie? ;]
  • awatar Angry Blonde: Jezu to jest boskie. Podziwiam Cie, masz niezwykły talent i oryginalne zainteresowania. To jest coś ! :)
  • awatar DollyPop: Swietne zdjecia... Chyle czola!
  • awatar someLady: boskie są te fotki, a w laleczkach zakochałam się!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Po poniedziałkowym wizażu malutkiej główki mojej małej "sóweczki", udało mi się ją dziś wyciągnąć na spacer. Jako, że moje lale są totalnymi indywidualistkami - pokazała różki, podobnie jak zwierz, którego spotkała na swojej drodze...
  • awatar deucee: Chyba do cecha wspólna moich lalek - lekko przerażający wygląd ;]
  • awatar MAKARRENA: fajnie wystylizowana, trochę jak z horroru, ale jest fajna :)
  • awatar Malva: o ciekawa peruka dla takiego maluszka, piękne zdjęcia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oj - znów tyle czasu minęło od ostatniego lalkowania. Plany jak zwykle szlag trafił - na pierwszy plan wyszła praca i kolejna podróż.. więc dziś w pędzie uszyłam Devi coś wiosennego, coś tylko dla niej.. i przed wyjazdem do rodziców wyszłyśmy na spacer, wyłowić z czeluści łąk kilka chwastów ;] Mam nadzieję, że przed kolejnym tripem (za niecałe dwa tygodnie) coś się uda wyprodukować, bo koszmarnie jestem zmęczona ostatnim pędem
wielkanocna sobota:
  • awatar Kachorra: wspaniałe zdjecia
  • awatar MAKARRENA: Ona jest taka z rodziny Addamsów, cała mroczna ale śliczna
  • awatar msd: bardzo nastrojowe i wspaniała kolorystyka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wyczekana (zamówiona w listopadowych śniegach) kolejna diablica dziś do mnie wreszcie dotarła !! Wiedząc od wczoraj, że paczka dziś UPSem pędzi do firmy - od rana tropiłam temat ;] W południe dumna z siebie przyniosłam pudło do biurka... i czekało dzielnie razem ze mną na wybicie 17stej ;] Pomimo błagań mojej ekipy, pudełko nie zostało ruszone.
Po drodze zmuszona byłam zrobić zakupy, ale jak tylko dotarłam finalnie do domu, zabrałam się do rozpakowania najcudniejszego prezentu, jaki mój mąż na urodziny mógł mi wymyślić (torebka Gii to z kolei prezent od siostry ;p)
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością ciałka, tak różnego od notdollowego. Pięknie pozuje, stoi... Arrival zrobiony szybciorem - słońce już zachodziło, ale obiecuję moje szataniątka niebawem pokazać ;]
Rozpakowujemy więc moje skarby =D


  • awatar Malva: Składałam już gratulacje na forum a tutaj dodam, że ten napis na pudełku mnie również przyprawił o drżenie serca gdy rozpakowywałam mojego DZonka ;)
  • awatar DollyPop: Ależ to maleństwo jest... malutkie!
  • awatar Only NM: Gratulacje, czekam na stylizacje...Ale dollfiami Ci obrodziło, gdzie kupujesz nasiona:)?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Podpatrzyłam u Venecji cudne balerinki z Dale Rae Design i tak mi się spodobały, że zamówiłam kilka par następnego dnia - dziś do mnie dotarły i jestem zachwycona. Wkrótce je obzdjęciuje ;]
W niedzielę do białego rana świętowałam swoje urodziny i siostra zrobiła mi odjechaną niespodziankę - torbkę dla Gii z Victorias Secret !! Pochwalę się nią przy najbliższej sesji -jest przecudna. Z takim zamiłowaniem do detali, na pewno wkrótce także wciągnie ją dollfowy światek- jakiś czas temu zdradzała się z wizją stylizacji chłopca-motocyklisty ;]
  • awatar Ayu&Ana: Niech wpada, bo chcemy zmacać motocyklistę ;) Czekamy na foty ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwszy dzień wiosny uderzył mojej Gii do głowy ;] Tydzień temu uszyłam jej 'imprezową' kiecuchnę i dziś moja buntowniczka zaplanowała wyjście w miasto... Jak typowa kobieta.. nie spieszyło jej się specjalnie ;]
  • awatar Kachorra: wspaniała sukienka i sesja
  • awatar deucee: Dziękuję dziewczyny =] P.S.mój mąż stwierdził, że lepiej jej w czarnych włosach ale jako rudzielec też wygląda fajnie ;p
  • awatar Malva: Ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne! Tło nadaje piękną kolorystykę. Fajnie jej w tych włosach i sukience, pasuje jej ten image :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
W sobotę, babską delegacją z Wrocławia, wybrałyśmy się na Opolski meet. Bardzo udane spotkanie w składzie: Ayu & Ana, ja, Malva, frezje, Venecja i Morgissa trwało prawie cały dzień =] Frezje rozebrała na części moją Belladonnę i po operacji restringowania i glutowania pozuje jak marzenie ;] Dziękuję dziewczyny za udany zlot ;]
Kilka zdjęć z całej imprezy:
  • awatar frezje: Cudne zdjęcia. Next time zamawiam podszkalanie z fotografowania:) Meecik był super udany, bardzo się cieszę, że Cię poznałam:)
  • awatar deucee: @Dolly Pop: ownerem jest Morgissa - także o detale odsyłam do niej :) z tego co kojarze to MSD z PlanetDoll
  • awatar DollyPop: Ciężko oderwać wzrok od Waszych lalek... Jak nazywa się ta z grzywką na przedostatnim zdjęciu? Jest przepiękna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ponad tydzień temu udało mi się uszyć Gii sukienkę do wymyslonej jakis czas temu sesji... i niestety miniony weekend diabli wzięli Z BB niestety powoli doskwiera nam brak miejsca w naszym obecnym mieszkanku - i cały weekend eksplorowaliśmy lokalny rynek w poszukiwaniu dużego kata, w którym moglibyśmy się na długi długi czas odnaleźć. Z sesji nici, baa.... mam setki nieruszanych zdjęć z Mali i Senegalu, do których muszę wreszcie zasiąść. Także zaprezentować Gię w nowej odsłonie przyjdzie mi dopiero w najbliższy weekend
W głębi kufra leżakuje główka kolejnej notdollabówny i mimo, iż bije się po rękach - prawdopodobnie niebawem zakupie jej ciałko. Ciężko mi się jest jakoś odnaleźć z takimi samotnymi głowami ;]
  • awatar deucee: Tylko mnie utwierdzacie przy wysłaniu koszyka... Eh... karta kredytowa to zawsze jakaś odroczona płatność ;p Jedzie do mnie dollzonka (nie wpadłabym na to, że ponad 4 miesiące przyjdzie na DZtkę czekać), ale wzięłam ją w NSie więc do głowy Ligayi nijak nie będzie pasować. Co sądzicie o ciałkach z Bobobie doll? :/
  • awatar Malva: Ja już dość długo żyję z jednym ciałkiem dla dwóch łepków, ale im dłużej to trwa tym bardziej jest męczące.. No i dwie lalki to jeszcze więcej możliwości przy ustawianiu ich do sesji ;) Powodzenia w szukaniu nowych czterech kątów! :)
  • awatar Alishia: mogę bić się po rekach, ale ty kup ! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj postanowiłam uszyć coś Gii w bardzo lubianym przeze mnie stylu marynarskim, zwłaszcza, że miałam kilka metrów granatowej tasiemki i białego materiału. Jedne z moich czerwonych rajstop też (po przeróbce zmieniły swoją właścicielkę ;]
Po wskoczeniu w nową tunikę, Gia, nudziła się w domu, więc wyskoczyłyśmy na małe zakupy ;]
Niestety moja "pomysłowość" przysporzyła jej malutkiego (całe szczęście) "piega" na nosie... próba pozostawienia jej stojącej na kostce brukowej... skończyła się upadkiem na twarz i stanem przedzawałowym u mnie :> Tak to jest jak się w masakrującym zimnie coś na szybko próbuje zrobić Mąż twierdzi, że nic na jej nosie nie widzi, ale... sami rozumiecie...
Oto nasz dzisiejszy "shopping" :

  • awatar Kachorra: piekny strój
  • awatar deucee: @Only NM: ;p Nie jest to pewnie trudne w czasach googla - fajne uczucie "być znalezionym" =D
  • awatar Only NM: W końcu Cię dopadłam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Udało mi się zagospodarować kilka godzin wczoraj i popełniłam sukienkę (z drobnymi dodatkami). Jako, że wcześniej moje maszynowe szycie wiązało się wyłącznie ze skracaniem spodni - nie jest to ósmy cud świata ;]
Tadaam - oto mój pierwszy lalkowy ciuszek :
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio cały mój czas pochłaniała praca i obróbka powyjazdowych zdjęć (została mi jeszzce 1/3 materiału z Senegalu i Mali). Lalkowe operacje musiały poczekać...
Wczoraj wreszcie udało się skończyć make-up Gii. Czekałam tydzień na weekend i światło dzienne, do tego odpryski cleara w ostatnią niedzielę dały mi popalić i trafiało mnie kiedy dwukrotnie musiałam zaczynać pracę od nowa...
Stylizacja ukończona ;] Niestety na roboczo- bo z czasem na uszycie tego co dla niej umyśliłam też nie będzie łatwo.
Wyniki 'zabawy' z pierwszą lalką
 

 
Nadawanie lalce imienia jest chyba porównywalne z szukaniem imienia dla dziecka ;] Pamiętam, jak po raz pierwszy spojrzałam na firmowe zdjęcia Morphoi i jej zadziorne spojrzenie - od razu pomyślałam o imieniu Devi. Od kilku miesięcy jest w drodze, więc jeszcze się nie przekonałam czy zostało dobrze wybrane. Maksymalnie spontanicznym zakupem była Belladonna (NDLC) - w tej lalce zakochałam się od pierwszego wrażenia. Nie jest to klasyczna piękność, a jej tajemnicza i nieco "toksyczna" buźka - kojarzy mi się z jedną z bardziej intrygujących postaci mody - Gią Carangi (stąd imię). Maluch, który leci do mnie razem z Morphoą - od początku skojarzył mi się z taką małą sówką (mój ulubiony ptak) - i tak to nazwałam ją Owl. A teraz problem - przede mną główka notdolllabowej Ligayi, której perfekcyjne usta i nos aż proszą o coś równie dobrego.. Po raz pierwszy więc szukam. Tropię znaczenia itp. Chyba każda moja lalka musi mieć w sobie coś tajemniczego - stąd taka potrzeba ...
Zaira...
 

 
I moja Belladonna doczekała się swojego arrivala (a musiała na niego poczekać prawie miesiąc Smutny ).
Od początku... Zdarzyło mi się wystartować w rajdzie terenowym przez pół Afryki i zniknęłam na miesiąc na czarny ląd. W tym czasie młodsza siostra odebrała przesyłkę. Jej chłopak był pudełkiem na tyle zaintrygowany, że je bez konsultacji rozpakował i złożył ciałko, które dotarło w kawałkach (ratika - Twoje chyba było złożone ? hmm). Jak się tylko dowiedziałam, że lalka juz jest (niestety z naliczonym wysokim podatkiem i cłem), to zdarzały się dni, że zasypiałam w namiocie myśląc o niej i zastanawiając się jak to będzie zobaczyć ją na żywo ;] Z kolei wiadomość o otworzeniu mojej paczki rozłożyła mnie na atomy !
Przedwczoraj auto nadałam w Dakarze na prom i wczoraj doleciałam do Berlina. Jak tylko dotarłam do Wrocławia - popędziłam zapakowana sprzętami na swoje nieszczęsne piętro i zaraz za przygotowanym przez siostrę napicie "META" stało pudełko przewiązane kokardą... Złość za złożenie ciałka opadła kiedy otwierałam powoli pudełko i wyjęłam z pakunku ten cudowny kawałek żywicy =] Wykonanie rzeczywiście nie perfekcyjne, ale ta lalka ma coś tak niesamowitego w sobie, więc nie będę marudzić...
W weekend zajmę się make-upem itd. Zastanawiam się też nad imieniem dla Ligayi - drugiej główki, która przyszła razem z Belladonną.
 

 
Chyba każdy co bardziej wrażliwy na piękno świata, potrzebuje kawałek takiego swojego własnego (może mniej realnego od tego wokół). Stąd wielu z nas tworzy - i tak się u mnie zaczęło z rysunkami, później fotografia (ta pasja będzie chyba tą największą na zawsze), dzikie podróże... i gdzieś tam miesięcy temu kilka (przymierzałam się do kolejnej azjatyckiej wyprawy) - trafiłam na dollfy. Pochłonął mnie ten magiczny świat w całości. Zaczęłam czytać, tropić... po kilku miesiącach nieśmiało myśleć o swojej pierwszej... Całkiem nieświadomie coraz więcej paplać na ten temat mężowi i biednym znajomym w pracy (jako podróżniczy przerywnik ;p)... W końcu mój kochany BB stwierdził, że widzi jak mnie to wchłonęło, a on właściwie to na gwiazdkę nic dla mnie nie ma... Skakałam z radości jak dziecko jak kupiliśmy DZnową Morphoę (zakochalam się w jej zadziornej mince i "charakternym" spojrzeniu). Z racji istnienia villemowego sklepu nie było to trudne, więc tak sobei czekam od listopada(na gwiazdkę niestety nie zdążyła) obiecując sobie, że następna po powrocie z Afryki - w marcowe urodziny. Ale niestety istnieje zjawisko pierwszych miłości, a to hobby jest kawałek od rozsądku - jedna z podróży na stronę Not Doll Laba i ich zimowa promocja - skończyła się zakupem Belladonny z ciałkiem (+ główka Ligaya'i) ;p I się zaczęło...
Droga i początek tego co tu się będzie działo w największym telegraficznym skrócie ;] Tymczasem mi pozostaje oczekiwanie moich żywic (dobrze, że byt ze mnie cierpliwy).